Do tej pory jedyną znaną metodą leczenia celiakii było przestrzeganie restrykcyjnej diety bezglutenowej. Chory musiał  stosować ją przez całe życie. Od wielu lat naukowcy prowadzą badania nad wynalezieniem innej metody leczenia celiakii z wykorzystaniem środków farmakologicznych.

Nowe badania wykazują, że skład flory bakteryjnej (mikrobiom) może mieć wpływ na intensywność objawów celiakii. Dzięki przeprowadzonym testom wiemy, jakie szczepy bakterii nasilają symptomy choroby. Naukowcy twierdzą, że eksperyment przybliża nas do skutecznej terapii na celiakię.

Uciążliwa choroba

Celiakia to choroba autoimmunologiczną, w przebiegu której czynnikiem wywołującym reakcję obronnościową organizmu jest obecność glutenu w diecie (grupy białek występującej w niektórych zbożach). Odpowiedź immunologiczna wywołana w jelitach prowadzi do zaniku kosmków jelitowych, a w konsekwencji do upośledzenia zdolności wchłaniania składników pokarmowych.

W dalszym przebiegu choroby często dochodzi do rozwinięcia nietolerancji na laktozę, upośledzenia trzustki i zaburzeń motoryki jelit. Choroba jest nieuleczalna, a u osób z celiakią stosuje się dietę wykluczająca gluten (gluten free). Jeżeli w porę nie zostanie ona wprowadzona, celiakia może prowadzić do skrajnego wyniszczenia.

Jak łatwo sobie jednak wyobrazić, całkowite zrezygnowanie z produktów zbożowych nastręcza bardzo wielu problemów. Dlatego naukowcy od lat próbują opracować skuteczną terapię tej dolegliwości. Okazuje się, że być może są o krok od celu.

Badania przyniosły rewelacyjne efekty

W badaniu przeprowadzonym na kanadyjskim uniwersytecie McMaster, sprawdzono skład flory bakteryjnej u osób zdrowych i chorujących na celiakię. W grupie kontrolnej we florze bakteryjnej przeważał szczep Lactobacillus. Z kolei w grupie badawczej wyodrębniono bakterie Pseudomonas aeruginosa, niezaobserwowane w jelitach zdrowych osób.

W kolejnej części eksperymentu wszczepiono wymienione wyżej bakterie myszom z jałowymi układami pokarmowymi. Okazało się, że u myszy ze “zdrowym” mikrobiomem, zawierającym Lactobacillus, nie wystąpiły objawy celiakii. Symptomy te rozwinęły się za to w drugiej grupie myszy.

Po zbadaniu, jak oba szczepy oddziaływają z glutenem, okazało się, że bakterie Pseudomonas aeruginosa w wyniku kontaktu z nim wytwarzają peptydy inicjujące silną reakcję immunologiczną pojawiająca się przy celiakii. Z kolei bakterie Lactobacillus nie tylko nie wytwarzają tych peptydów, ale są wręcz w stanie obniżyć ich poziom.

Badanie jasno wykazało, że zaburzenie mikrobiomu (mikroflory jelitowej) jest istotnym czynnikiem wpływającym na rozwinięcie i przebieg celiakii. Choć terapia na celiakię nie została jeszcze opracowana, jesteśmy o krok bliżej do tego osiągnięcia.

Lactoral IBD

Zobacz również