W organizmie człowieka istnieje wiele połączeń i współzależności. Jeśli pewien element z jakiegoś powodu nie pracuje właściwie, wpływa to na formę właściwie całego organizmu. Przewlekłego zmęczenia, które odczuwamy, długo nie potrafiono racjonalnie wytłumaczyć żadną współzależnością. Dopiero niedawno naukowcy odkryli sekret, którym jest klucz do tej przypadłości. Znajduje się on w jelitach.

Czym jest zespół przewlekłego zmęczenia?

Zespół przewlekłego zmęczenia czyli CFS na świecie uznawany jest już za kolejną z chorób cywilizacyjnych. Dopada często ludzi młodychbardzo aktywnych, prowadzących intensywny tryb życia i narażonych na silny stres. Do podatnych grup zawodowych zaliczają się lekarze, pielęgniarki, sportowcy, pracownicy korporacji. Schorzenie polega na niewytłumaczalnym zmęczeniu, które nie wynika ze stopnia wysiłku fizycznego, które utrzymuje się przez pół roku. Zmęczenie to objawia się sennością, bólami głowy, zaburzeniami koncentracji, zaburzeniami rytmu serca, poczuciem wypalenia. Do tego dochodzą bóle stawów, mięśni i powiększone węzły chłonne. Swoimi objawami zespół chronicznego zmęczenia przypomina depresję i chyba nie budzi wątpliwości fakt, że potrafi bardzo utrudnić funkcjonowanie.

Do tej pory trudno było jednoznacznie stwierdzić, skąd bierze się przewlekłe zmęczenie, jednak naukowcom udało się powiązać je ze stanem naszych jelit.

Przyczyny zespołu przewlekłego zmęczenia

Za powstawanie objawów CFS odpowiedzialne są czynniki autoimmunologiczne, czyli działanie układu odpornościowego człowieka. U jego podstaw mogą leżeć różnego typu nietolerancje pokarmowe czy zakażenia infekcyjne. Okazuje się, że u pacjentów ze stwierdzonym zespołem chronicznego zmęczenia pojawia się znaczna nieprawidłowość dotycząca mikroflory jelitowej – występuje w nich znacznie zmniejszona różnorodność bakterii, brakuje zwłaszcza mikroorganizmów przeciwzapalnych. Nie ma więc wątpliwości, że odkryto jelitowe pochodzenia autoimmunizacji, czyli reakcji układu odpornościowego naszego organizmu, w której powstają skierowane przeciwko własnym tkankom przeciwciała.

Jaki jest związek bakterii i mózgu?

Okazuje się, że taki związek jak najbardziej istnieje, choć może się to w pierwszym momencie wydawać dziwne. Praca jelit i zawartej w nich mikroflory bakteryjnej połączona jest z mózgiem za pomocą specjalnego połączenia nerwowego. Zbudowane z nerwu błędnego i włókiem Meissnera i Auerbacha sprawia, że mózg ma bezpośrednią łączność z układem pokarmowym. Współpraca ta przebiega na wielu płaszczyznach.

Mikroflora jelitowa i jej prawidłowy skład odpowiada za odporność organizmu, czyli reakcje immunologiczne, przyswajanie i produkcję wielu potrzebnych organizmowi składników w tym witamin, minerałów i enzymów. Wszystko to wydaje się oczywiste. Jednak wykazano, że właściwie pracujące jelita odpowiadają za produkcję neuroprzekaźników, w tym kwasu gamma-aminomasłowego czy serotoniny. A to te właśnie substancje wpływają na sprawną pracę neuronów, czyli dbają o nasze prawidłowe funkcje poznawcze oraz właściwe reakcje organizmu. Wniosek: praca mózgu w ogromnym stopniu uzależniona jest od prawidłowego stanu flory bakteryjnej w jelitach.

Stan mikroflory bakteryjnej a stany psychofizyczne

W badaniach wykazano ścisły związek nieprawidłowego składu mikroflory bakteryjnej czyli tzw. dysbiozy bakteryjnej a powstawaniem obniżonych stanów psychofizycznych. Zależność ta pojawia się w przypadku depresji, stresu, stanów lękowych i oczywiście w przewlekłym zmęczeniu. Zadaniem mikroflory jest między innymi utrzymywanie prawidłowej bariery jelitowej i w ten sposób także współpracuje ona z układem nerwowym. Funkcja nabłonka jelit polega nie tylko na absorpcji potrzebnych składników, ale także na chronieniu przed przenikaniem wszelkich patogenów do krwi. Niestety, w przypadku dysbiozy jelitowej dochodzi do zaburzenia tej bariery. Przesiąkliwe jelito, bo tak nazywana jest ta przypadłość, sprawia, że do krwi przedostaje się więcej bakterii i patogenów. To z kolei wpływa na układ odpornościowy, który odpowiada reakcją autoimmunizacji. Czynniki zapalne dają sygnały do mózgu, giną komórki nerwowe, a to wszystko przyczynia się do rozwoju zaburzeń neurologicznych lub psychicznych.

Jak leczyć CFS?

Zespół przewlekłego zmęczenia nie jest chorobą, która można lekceważyć, ponieważ na dłuższą metę może odebrać radość i chęć życiaZaawansowanie objawów zespołu przewlekłego zmęczenia może doprowadzić do przecież nie tylko złego samopoczucia, ale w znacznym stopniu obniżać odporność organizmu, co oznacza, że jest on wtedy o wiele bardziej narażony na różnego typu choroby.

Leczenie objawów CFS jest złożone i może objąć psychoterapię, fizjoterapię i terapię bólu. Na pewno warto rozpocząć wszystko od wykonania badań laboratoryjnych krwi i moczu. Pozwolą one ustalić odpowiednią dietę, ponieważ CFS często łączy się z niedoborami pokarmowymi witamin lub składników mineralnych, które należy uzupełnić. Oczywiście dieta i zdrowe nawyki żywieniowe są podstawą. Wcześniej osoby cierpiące na przewlekłe zmęczenie nie dbały o prawidłowe żywienie, a to błąd. Pełnowartościowe posiłki wzbogacone o potrzebne składniki odżywcze poprawią stan mikroflory jelitowej, a od tego prowadzi już prosta droga do poprawy samopoczucia. Należy też zmienić rytm życia, zadbać o sen, wypoczynek i aktywność w odpowiednich proporcjach. W przypadku objawów bólowych lekarz zaleca środki przeciwbólowe, przeciwzapalne, a w razie potrzeby również psychostymulujące.

Wnioski nasuwają się same: aby czuć się szczęśliwym, pełnym energii i wigoru człowiekiem, trzeba zadbać o dietę i zdrowy styl życia. Dzięki temu skład mikroflory w jelitach będzie właściwy, a bakterie pozostające w równowadze wyślą do mózgu wyłącznie pozytywne sygnały i będą odżywiać go odpowiednimi substancjami.

Zobacz również