Depresja i przedłużający się stres nazywane bywają obecnie dolegliwościami cywilizacyjnymi. Dzieje się tak, ponieważ coraz więcej osób ma tego typu problemy. Zazwyczaj przyczyn stresu, lęku czy depresji szuka się w różnych czynnikach, korzysta z pomocy psychologów czy psychoterapii, a pomija fakt, że stan psychiczny człowieka w dużym stopniu zależy od stanu mikroflory jelitowej.

 

Za co odpowiada mikroflora jelitowa?

W skład mikroflory jelitowej wchodzi ogromna ilość mikroorganizmów, z dużą przewagą bakterii, które w naturalny sposób żyją w układzie pokarmowym i pełnią różne, pozytywne funkcje. Bakterie w jelitach odpowiadają przede wszystkim za fermentację pokarmów i pozyskiwanie z nich ważnych składników, potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Wpływają też na działanie układu odpornościowego oraz utrzymanie prawidłowego działania mózgu. Od dawna pojawiają się opinie, że jelita to nasz drugi mózg. Wydawałoby się, że to dalekie powiązanie, jednak roli mikroflory nie należy lekceważyć, ponieważ stan naszych jelit przekłada się na kondycję psychiczną każdego z nas.

Jaki jest związek jelit ze stanem psychicznym?

Jelita są bardzo ważne, jeśli chodzi o powstawanie wielu, potrzebnych w organizmie substancji. Wspomagają powstawanie witamin, produkują także hormony czy neuroprzekaźniki, które odpowiadają za reakcje organizmu. Wśród nich znajdują się noradrenalina, serotonina, dopamina, glutamina i kwas gamma-aminomasłowy. To one właśnie sprawiają, że zachowujemy dobre samopoczucie i równowagę psychiczną. Jelita są także odpowiedzialne za usuwanie toksyn, zatem w przypadku nieprawidłowości organizm będzie to odczuwał, co także przenosi się na psychikę. Jeśli brakuje pozytywnie stymulujących nas składników, odpowiedzialne są za to jelita, a depresja ma wówczas otwartą drogę.

Wpływ mikroflory na rozwój depresji

Intensywne badania prowadzone nad mikroflorą bakteryjną udowodniły, że jelita mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Udowodniono, że 90% serotoniny powstaje w jelitach. Serotonina niezbędna jest do przenoszenia informacji w mózgu, a jej brak powoduje bezsenność, rozdrażnienie i obniżony nastrój, co w rezultacie oczywiście prowadzi do depresji. Uszkodzona mikroflora bakteryjna wpływa właśnie na zmniejszenie produkcji serotoniny.

W przypadku obniżonego nastroju, stresu czy depresji warto zwrócić uwagę na to, czy układ pokarmowy daje niepokojące objawy. Należą do nich zaparcia, wzdęcia, przelewania w jelitach. Okazuje się często, że u osób z depresją występuje zwiększona przepuszczalność jelita. Wtedy zbyt dużo negatywnych bakterii rozmnaża się w układzie pokarmowym, a to sprawia, że pojawia się infekcja bakteryjna jelita. Dlatego przy słabym samopoczuciu i objawach brzusznych warto wykonać badania pod kątem niedoborów pokarmowych. Na ich podstawie będzie można ustalić odpowiednią dietę. Jelita zostaną zasiedlone przez właściwą mikroflorę i wyprodukują wszystkie, potrzebne nam do dobrego samopoczucia substancje.

Stres a stan jelit

Jelita są strażnikiem naszej odporności, ponieważ to w nich znajduje się aż 70% wszystkich komórek odpornościowych człowieka. Zwłaszcza jelito grube pełni tę funkcję, dzięki kępkom Peyera, które produkują immunoglobuliny wędrujące potem w ciele człowieka, by chronić przed patogenami, toksynami i alergenami, które nam zagrażają. Pożyteczne bakterie w jelicie grubym, czyli szczepy lactobacilla, bifidobakterie oraz bakterie kwasu mlekowego, podczas stresu są narażone na osłabienie, co pogarsza stan mikroflory. Doprowadza to do dysbiozy jelitowej, czyli niedoborów potrzebnych nam bakterii. W rezultacie przewlekły stres może więc doprowadzić do zespołu nieszczelnego jelita i jelita drażliwego.

Jaką dietę warto stosować?

Ratunku w tej sytuacji należy upatrywać w odpowiedniej diecie. Przykładem może być kwestia bifidobakterii w jelicie, które wpływają na odporność organizmu. W normalnych warunkach stanowią one 44% stanu bakterii. Niestety, pod wpływem diety złożonej z fast foodów, konserwantów i barwników, antybiotykoterapii lub zbyt dużej ilości alkoholu ich obecność może spaść nawet do 17%, a wolne miejsce chętnie zajmują bakterie chorobotwórcze. To wszystko nam szkodzi. A co pomaga? Otóż aby jelita produkowały serotoninę oraz wchłaniały witaminy i minerały, należy postawić w swojej diecie na świeże warzywa i owoce, nieprzetworzone ziarna, nasiona, sfermentowany nabiał i kiszonki. Bardzo pomocne jest również picie jogurtów, maślanki, kefiru oraz zsiadłego mleka, ponieważ produkty te zawierają w swoim składzie dużo bakterii probiotycznych. Idealnym rozwiązaniem jest też picie kawy z cykorii. Można ponadto, w razie potrzeby, dodatkowo zażywać syntetyczny probiotyk wpływający na poprawę stanu mikroflory jelitowej.

Jaką funkcję pełni glutamina?

Glutamina jest ważnym źródłem energii dla komórek wewnętrznych oraz neuroprzekaźnikiem, który przekształca się w kwas gamma-aminomasłowy. Potrzebna jest do wielu funkcji organizmu, m.in. do utrzymania sprawności umysłowej, koncentracji, uwagi, dobrego nastroju i zapamiętywania. Buduje i naprawia mięśnie, wspomaga serce i sprawdza się w odwyku alkoholowym. Okazuje się, że o układ pokarmowy także potrafi zadbać glutamina. Jelita i ich mikroflora wracają wówczas do formy po antybiotykoterapii lub chorobie. Poprawia też stan pacjentów z zespołem nieszczelnych jelit oraz chorobą wrzodową. Osoby z obniżonym nastrojem oraz słabszą odpornością powinny suplementować glutaminę jako środek, który pozytywnie wpłynie na formę psychiczną i fizyczną.

W przypadku depresji i stresu pojawia się problem błędnego koła, ponieważ obniżony stan psychiczny negatywnie działa na mikroflorę bakteryjną, a z kolei nieprawidłowa mikroflora blokuje wydzielanie się serotoniny w jelitach. W ten sposób sytuacja się zapętla. Warto dbać o swoje jelita jako źródło zdrowia i dobrego nastroju.

Zobacz również